Ero opowiadania
Najlepsze darmowe sex opowiadania
Koleżanka z pracy
Pewnego dnia Agata zaskoczyła mnie swoim wyznaniem:
- Muszę przyznać Ci się do czegoś – powiedziała, gdy mieliśmy długą, przymusową przerwę w pracy z powodu awarii systemu – brakuje mi Twojego spojrzenia, gdy byłeś zauroczony moimi stópkami – mówiąc to zawstydziła się jak mała dziewczynka i spłonęła rumieńcem.
- To miłe – odpowiedziałem – ale dobrze wiesz Agatko, że moim fetyszem są kobiece stopy, a nie buty. A niestety od tamtego dnia nie chcesz mi już ich pokazywać więc…
- To nie tak – przerwała mi Agata – nawet nie wiesz, jaką radość sprawiał mi Twój wzrok ukradkiem poszukujący moich stóp. Obawiałam się, że nasze stosunki w pracy się zmienią…bo wiesz…dobrze mi się z Tobą pracuje…ale niestety nic mnie w Tobie nie pociąga…nie zrozum mnie źle…ale…nie jesteś w moim typie i…nie chciałabym żebyś pomyślał…
- Spokojnie – przerwałem – Agata, słuchaj, oboje jesteśmy dorośli…a wtedy mnie poniosło i zachowałem się jak to zwykły napalony samiec. Dobrze wiesz, jak Twoje stópki na mnie działają. Na przyszłość możemy się umówić, że nie przekroczymy pewnej granicy i sami ją ustalimy. Ja też Ci się do czegoś przyznam…brakuje mi ich widoku…
Przez dłuższą chwilę patrzyliśmy na siebie w milczeniu.
- Mam propozycję – powiedziałem w końcu – Ty Agato będziesz decydować o tym, w jaki sposób mogę adorować Twoje stópki, do jakich granic się będę mógł posunąć. Pozostawiam to w Twoich rękach…a raczej stópkach – uśmiechnąłem się do niej puszczając oczko.
- Hmm…myślę, że odpowiada mi taka władza – powiedziała Agata również uśmiechając się do mnie i puszczając oczko.
Przerwa w pracy trwała około dwóch godzin. W tym czasie nagromadziło się sporo dokumentów, które należało wprowadzić do systemu i szef zmusił nas do zostania po godzinach. O 17 szef wyszedł z biura i zostawił nas samych. Pracowaliśmy, żeby jak najszybciej zerwać się do domu. Nagle zobaczyłem, że Agata zdejmuje ze swoich stóp czarne eleganckie czółenka, które miała dzisiaj.
- Strasznie bolą mnie już dzisiaj stopy – powiedziała uśmiechając się zalotnie – muszę troszkę paluszki rozprostować – dokończyła ściągając podkolanówki – czarne kabaretki.
- Chyba nie będę się już tak spieszyć – odpowiedziałem Agacie spoglądając na jej zgrabne stópki.
- Lubię, gdy Twój wzrok je otula – powiedziała Agata – i mam nadzieję, że ich zapach Cię nie dosięgnie i nie przestraszy – zaśmiała się.
- Może się zdziwisz – powiedziałem, śmiejąc się razem z nią – ale kobiece stópki maja dla mnie specyficzny zapach…wręcz bym powiedział podniecający.
- Ciekawe – powiedziała Agata – wracajmy do pracy, bo dzisiaj stąd nie wyjdziemy.
Wróciliśmy do papierów. Oczywiście dość często mój wzrok szukał jej stópek, które bose mnie uwodziły. Agata widząc, że dłuższą chwilę skupiam się na jej stopach, założyła nogę na nogę. Na paluszki prawej stopy założyła swoje czółenko, które zwisało bezwładnie. Widok był przecudowny. Dodatkowo, by mnie chyba zahipnotyzować, paluszki drugiej stópki „ożyły” i rozpoczęły piękny, uwodzicielski taniec. Nie mogłem oderwać od nich wzroku.
- A może chciałbyś je poczuć – powiedziała bardzo nieśmiało Agata wyrywając mnie ze stanu zauroczenia.
- Jeśli takie jest Twoje życzenie – odpowiedziałem zadziornie – to z największą przyjemnością.
- Chciałabym – powiedziała – ale najpierw może zamkniesz biuro, żeby nas nikt nie zaskoczył.
Uśmiechnąłem się szeroko. Podekscytowany wstałem i poszedłem w stronę drzwi. Myśli krążyły jak szalone. Za chwilkę spełni się jedno z moich marzeń…będę blisko jej stóp, będę mógł je poczuć, a może nawet dotknąć.
- Zanim wejdziesz pod moje biurko, żeby poczuć ich aromat – powiedziała Agata – musisz mi obiecać, że nie zrobisz nic więcej…dopóki Ci nie pozwolę.
- Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem Agato – odpowiedziałem poważnie – obiecuję.
- W takim razie zapraszam Cię pod biurko do moich stópek.
Wszedłem pod biurko na czworaka i zacząłem obwąchiwać jej stopy jak pies, głęboko wdychając powietrze i upajając się ich aromatem. Były lekko przepocone po całym dniu pracy, co dodatkowo działało na moje zmysły…i mojego członka. Tak bardzo chciałem ich dotknąć i poczuć miękkość jej skóry. Tak bardzo chciałem je pocałować i poczuć ich smak.
- Czy możesz się położyć na plecach ? – zapytała Agata po kilku minutach.
- Oczywiście – odpowiedziałem kładąc się na plecach.
Agata założyła nogę na nogę, ale tym razem prawa stopa była na podłodze bardzo blisko mojej twarzy, a lewa stopa swobodnie zawisła kilka centymetrów powyżej niej. Widziałem jej idealną podeszwę, napawałem swoje oczy widokiem jej spodów, paluszków i pięty. Wdychałem jej zapach.
- Czy mogę zrobić coś szalonego? – zapytała Agata.
- Pewnie – odpowiedziałem podniecony. Przez kilka minut nic się nie działo. Trwałem tak w niepewności, podniecony i szczęśliwy, że mogę cieszyć się bliskością jej stóp.
Niespodziewanie Agata położyła mi na twarzy swoje przepocone kabaretki.
- Mam nadzieję, że Ci się podobają – powiedziała.
- Bardzo – rzekłem wciągając głęboko powietrze i przy okazji smakując część jej podkolanówek.
Agata nie spoglądała na mnie. Przez dłuższy czas smakowałem je, cieszyłem się jej zapachem i smakiem. Mój członek prężył się spod biurka.
- Cieszę się, że to wszystko tak bardzo Cię podnieca – powiedziała Agata – chciałam sprawdzić, jak daleko mogę się posunąć na początku naszych stópkowych zabaw. Cieszę się, że akceptujesz je całkowicie. To dużo dla mnie znaczy. W nagrodę za dzisiejszy „zapachowy początek” możesz ubrać na moje stopy moje podkolanówki i buty.
- Dziękuję – odpowiedziałem, w duchu ciesząc się jak dziecko z otrzymanego gwiazdkowego prezentu.
Z pełną czcią założyłem jej pierwszą podkolanówkę, starając się muskać jej aksamitną skórę. Starałem się robić to długo ciesząc się tą chwilą. Zadanie miałem dodatkowo utrudnione, gdyż nadal leżałem na podłodze. Mój penis od dłuższego czasu domagał się pieszczot. Założyłem jej lewego buta. Po dłuższej chwili Agata podstawiła mi „pod nos” drugą bosą stópkę. Ściągnąłem sobie z twarzy drugą podkolanówkę i założyłem na jej piękną stópkę. Gdy skończyłem usłyszałem głos Agaty:
- Możesz już wstać. Nie wiedziałam, że ubieranie podkolanówek i butów może być takie przyjemne.
- A j nie wiedziałem, że zapach Twoich stóp może być tak zmysłowy.
- Cieszę się, że nam się podobało – powiedziała Agata spoglądając na moje krocze. Mój członek wyraźnie odciskał się na powierzchni materiałowych spodni – zbierajmy się do domu.
Wyszliśmy z biura około godziny 20. To były nadgodziny warte odpracowania
Podobne opowiadania
Comment this post. Trackbacks are not permitted.

