Sexowna brunetka

by admin , July 11 2008 in: Opowiadania

Jestem brunetką o szarych oczach, mam ok. 170 i jestem okrągłych kształtów. Z chłopakami nigdy nie miałam problemów nie wiem z czego to wynikało, bo jestem przeciętna.

Moja historia z tym chłopakiem zaczęła się dawno temu, ale nie będę wchodzić w szczegóły. Opowiem wypadek, który miał miejsce jakiś rok temu. Z Wojtkiem znam się już z 2 lata byliśmy para ale nasz związek opierał się tylko na seksie, a nie umieliśmy się dogadać w niczym innym. Więc postanowiliśmy, że zostaniemy kochankami, ponieważ ja miałam swoje życie on również. no to teraz opowiem co się stało.

Któregoś popołudnia wróciłam ze szkoły i zastanawiałam się, co by tu robić. Nikt nie chciał iść na miasto ani poszaleć na zakupach. wiec zadzwoniłam do Wojtka spytać się co robi. mówił że jest zmęczony po pracy ale po moich namowach zgodził się żebym przyjechała.

Szybko poszłam się przebrać w wygodne ubranko wsiadłam w autobus i po 40min byłam juz u niego.
jak zadzwoniłam to otworzył mi jego kolega i powiedział ze Wojtek śpi. więc się zakradłam do niego położyłam obok i zaczęłam pieścić. Nie wiem co się ze mną stało ale miałam mega-chcicę. W końcu mój panicz po 15min starań się obudził razem ze swoim towarzyszem. on chyba niewiele myśleć (zaspany był) podsunął się do góry tak ze miałam jego kutaska przy twarzy. Od razu zrozumiałam ta aluzje. Zaczęłam go ssać podgryzać i wyczyniać z nim cuda. Wojtek był zachwycony lekko pojękiwał wiec postanowiłam to skończyć i trochę go pomęczyć. Zaczęło się całowanie po klatce podgryzanie sutków. jednak on nie mógł wytrzymać. Rzucił mnie na 2 stronę kanapy, ustawił pupą do siebie zaczął we mnie pchać. Ja lubię hardkorowy sex wiec byłam wniebowzięta. Ciągniecie za włosy, gryzienie, drapanie to było to co kocham. A on umiał mnie zawsze zadowolić. Tym razem przeszedł sam siebie. Był wspaniały. Byłam tak podniecona że moje soki spływały mi po udach, mój jęk był tak głośny że włożył mi poduszkę w usta żeby jego współlokatorzy nic nie słyszeli. dzialala ze mnie prawie godzinę to był jego rekord ja byłam wycieńczona, a on dalej miał chętkę. ale powstrzymałam go poszłam się umyć i wyciągnęłam na spacer. po drodze do parku zahaczyliśmy po monopolowego po parę piwek. Usiedliśmy w końcu na jakiś schodach bo tam nigdy nikt nie chodzi wypiłam swoje 2 piwka i od razu ogarnęła mnie straszna chęć na niego. wiec niewiele myśląc położyłam go. Było trochę niewygodnie no ale cóż życie. Zdjęłam mu szybko spodnie postawiłam na baczność małego i zaczęła się jazda. standardowa najpierw była gałeczka miłości, ale tym razem to ja przejęłam inicjatywę. Szybko zdjęłam swoje spodnie i zaczęłam go ujeżdżać. Pod kolanami miałam pełno małych kamyczków, ale nie przeszkadzało mi to. Jeździłam na nim po prostu tak szybko, ze nie zwracałam na nic uwagi. a to był mój mały błąd. W pewnym momencie, kiedy byłam już blisko orgazmu Wojtek zaczął mnie szturchać. wtedy spojrzałam i co zobaczyłam??

Starszego pana, który znosił swój rower. Po prostu porażka, ale nie zeszłam z niego po prostu czułam, że umrę zaraz ze śmiechu. Pan starszy przeszedł obok nas i patrzył się z odraza, a ja ze śmiechem, na ustach zaczęłam przepraszać. On stwierdził, że nic się nie stało, bo wie że młodzi musza się wyszaleć, a nie mają gdzie. Na to ja parsknęłam śmiechem. ale nie zamierzałam schodzić z Wojtka. Moja jedyna myśl wtedy, to dokończyć to co zaczęłam. Opanowałam swój śmiech i zaczęłam jeździć dalej, tym razem podwoiłam siłę. Ale to co się stało nie dawało mi spokoju. Zaczęłam się śmiać jak głupia przeprosiłam Wojtka, ubrałam się i powiedziałam, że jadę do domu. przez cala drogę szliśmy i umieraliśmy ze śmiechu. to co się wtedy stało będę pamiętać do końca życia. Ludzie pamiętajcie nie kochajcie się w parkach, bo przeważnie ktoś wam przeszkodzi.

Podobne opowiadania

Comment this post. Trackbacks are not permitted.


Comment this post